Zwyrodnialcy są wśród nas...

I nie chodzi o zanik uczuć wyższych, sumienia i poczucia wstydu. Wyrodnieje bowiem nie tylko psychika. Ciało ludzkie, jak każdy obiekt we wszechswiecie, podlega wpływowi oddziaływań zewnętrznych.

           Tak się składa, że człowieka statystycznie najczęściej boli głowa i plecy. Szczególnie plecy rowerzysty często zachowują się niesfornie. Zmiany zwyrodnieniowe w układzie ruchu często dotyczą kręgosłupa. Na czym w ogóle polega wyrodnienie tkanek układu ruchu? Najogólniej rzecz biorąc, można stwierdzić, że jest to przedwczesne zużywanie się elementów stawów i kręgosłupa. Chrząstka stawowa traci sprężystość i gładkość, pojawiają się w niej ubytki i spękania. Krążki międzykręgowe (dyski) obniżają swoją wysokość i przestają wydajnie amortyzować obciążenia osiowe kręgosłupa. Przeciążona tkanka kostna, próbując zastąpić funkcję uszkodzonych tkanek miękkich, ulega rozrostowi na brzegach kręgów i końców stawowych, tworząc wyrośla kostne deformujące ich prawidłowy kształt. W innych miejscach ulega z kolei rozrzedzeniu i zanikom. Przy zaawansowanych zmianach zwyrodnieniowych poszczególne stawy i części kręgosłupa bywają tak zniekształcone, że w niewielkim stopniu przypominają wyjściowe struktury. Czy można wobec tego wpłynąć w jakikolwiek sposób na rozwój zmian zwyrodnieniowych w układzie ruchu? Odpowiedź brzmi - można. Owszem, jeśli ktoś jest genetycznie obciążony, np. któreś z rodziców (lub co gorsza oboje) w stosunkowo młodym wieku (40-50 lat) cierpiało z powodu zaawansowanych zwyrodnień kręgosłupa czy stawów, ryzyko zapadnięcia na podobne schorzenia jest znacznie podwyższone. Nie powinno to jednak być powodem rezygnacji i bierności. Taka postawa tylko pogorszy sytuację. Medycyna nie zna metody przyczynowej leczenia zmian zwyrodnieniowych, dysponuje jednak wiedzą, popartą licznymi badaniami na dużych populacjach chorych, i potrafi odpowiedzieć, jakie postępowanie może znacznie spowolnić i zmniejszyć nasilenie procesów przyspieszonego zużycia. Dobra wiadomość dla wszystkich kochających ruch - właściwie dobrany jest najważniejszym czynnikiem spowalniającym postęp choroby. To nie tabletki, masażyści, prądy, magnesy i borowina, lecz odpowiedni tryb życia i aktywność fizyczna są w stanie przywrócić trwale radość bytu i zredukować uciążliwe dolegliwości.

           Opinie dotyczące roweru i jego wpływu na chory kręgosłup były zawsze rozbieżne. Szczególnie pozycja, jaką przybiera na rowerze cyklista z zacięciem sportowym, była często przedmiotem krytyki wielu medyków. Owszem, pochylenie tułowia do przodu jest dla zwyrodniałego kręgosłupa, zwłaszcza jeśli towarzyszy temu choroba dysków, pozycją bardzo obciążającą, szczególnie w jego dolnym odcinku lędźwiowo-krzyżowym. Podparcie ciała rękami zmienia sytuację diametralnie. Wobec tego opierając się o kierownicę roweru, nie powodujemy wcale wzrostu obciążenia kręgosłupa, mimo pochylenia tułowia. Nie oznacza to jednak, że możemy się dowolnie "aerodynamizować", mając problem z kręgosłupem. Zwłaszcza uszkodzenie krążków międzykręgowych może być przeciwwskazaniem do nadmiernego przeginania lędźwi. Co ciekawe, zmiany zwyrodnieniowe w stawach między wyrostkami kręgów mogą z kolei ..lubić" takie ustawienie. Mając dolegliwości bólowe pleców, trzeba wobec tego ustalić dokładniej ich przyczynę. Ale prócz porady lekarza czy rehabilitanta nieocenioną wartość mają nasze własne obserwacje. Organizm sam nam podpowiada, jaka pozycja na rowerze jest dla niego właściwa, trzeba tylko czasem pokombinować przy ustawieniach punktów podparcia, czasem zmienić dotychczasowe nawyki. Nie istnieje żadna pozycja uniwersalna, odpowiednia dla każdego rowerzysty. Pewne jest natomiast to, że po jej dobraniu jazda rowerem (poza nielicznymi przypadkami) jest zawsze wskazana jako ruch nieprzeciążający stawów i kręgosłupa. Pamiętać należy jeszcze o tym, by nie tkwić na bike'u godzinami w jednej pozycji, zmieniać ją możliwie często, przekładać dłonie na kierownicy, stawać w korby, co jakiś czas wykonywać boczne ruchy rozluźniające kręgosłupa. Nie należy zapominać o szyi - w niej też jest kręgosłup, który nie cierpi bezruchu. Jeśli wystąpią dolegliwości bólowe, warto zatrzymać się i porozciągać nieco, wykonując krążenie biodrami, głową (w umiarkowanym zakresie!, delikatne skłony i przeprosty kręgosłupa z podparciem rękami. Umiarkowanie natężony wysiłek na rowerze zapewnia tkankom układu ruchu odpowiednie odżywienie i dotlenienie, którego nie osiągniemy przez łykanie pigułek, kąpiele w solankach, masaże czy obkładanie się błockiem. Stare powiedzenie lekarskie mówi, że nie ma zdrowych, są tylko niezdiagnozowani. Większości zdiagnozowanych i niezdiagnozowanych rower może się przysłużyć, podreperowując umęczone ciało, a i na ducha podziałać kojąco.

           akapit

           akapit

           akapit

           akapit

           akapit


Magazyn Rowerowy 8/2006


© Copyright by koncept

przygotował ac1
strona jest częścią serwisu Rowerem przez Choroszcz i okolice
Darmowy hosting zapewnia PRV.pl : pracujwkatowicach, icenuves40, ijisiwivof, bractwoszaba, ochomikachsyryjskich
Dziel sie multimediami na Patrz.pl