

|
TE RZECZY... Wiosna ... Ciepło, eksplozja zieleni, coraz dłuższy dzień ... Słońce co dzień wyżej, śmielej rozgrzewa odsłonięte ramiona, uda, szyje i dekolty. W centrach miast rośnie liczba stłuczek wywołanych dekoncentracją kierowców olśnionych cielesnymi urokami przechodniów płci pięknej. Wyraźnie aktywizują się mięśnie karku obracające nieustannie głową złaknioną ekscytujących widoków. A że głowa jest sprzężona z resztą ciała. nie sposób nie dostrzec tego specyficznego pobudzenia, jakie ogarnia członki. Umysł, jak dotąd skoncentrowany na planach treningowych, ulega pewnemu rozkojarzeniu, a bezwzględny wpływ działania hormonów daje się we znaki dość potężnie. Niby wiemy, że wiosną tak jest zawsze, ale mimo to jesteśmy trochę zaskoczeni siłą nie do końca kontrolowanej reakcji. Cóż począć, sezon wkrótce w pełni. trenować trzeba, a tu chciałoby się porobić trochę więcej "tych rzeczy". A jak właściwie mają się "te rzeczy" do aktywności sportowej? Zarówno sprawność ruchowa, wydolność organizmu, jak i aktywność seksualna człowieka są ściśle powiązane ze stanem ciała i umysłu. Wysiłek fizyczny wywiera wpływ na aktywność seksualną człowieka. Za regulację stężeń hormonów płciowych odpowiada tzw. oś podwzgórze-przysadka-gonady, działająca na zasadzie sprzężeń zwrotnych. Podwzgórze [część międzymózgowia] i przysadka mózgowa [zlokalizowany w czaszce gruczoł dokrewny] to centralne ośrodki produkujące substancje regulujące stężenie i rytm wydzielania hormonów płciowych. Produkcja większości hormonów płciowych człowieka ma miejsce w gonadach - u kobiet w jajnikach. u mężczyzn w jądrach. Część substancji hormonalnych wpływających na układ rozrodczy jest wytwarzana w tkankach obwodowych. m.in. w tkance tłuszczowej. Wysiłek fizyczny powoduje zmiany stężeń wielu aktywnych substancji wytwarzanych w mózgu oraz w gruczołach dokrewnych. Nie wdając się w szczegóły, umiarkowana aktywność fizyczna wpływa dodatnio na aktywność seksualną, jednak ciężkie i długie treningi mogą wywołać obniżenie poziomu hormonów płciowych lub wywołać zaburzenie normalnego stosunku ich stężeń. Poddawanie organizmu długim i intensywnym obciążeniom treningowym może doprowadzić do rozstroju mechanizmów regulacyjnych i zaburzeń aktywności seksualnej. Natura jest w tym przypadku trochę niesprawiedliwa. Organizm kobiet jest bardziej wrażliwy na tego typu zaburzenia. Prawidłowy cykl miesiączkowy związany jest z precyzyjnym rytmem wydzielania poszczególnych hormonów, zmieniającym się w zależności od fazy cyklu. Generalnie wydolność fizyczna kobiety zmniejsza się w trakcie krwawienia miesiączkowego i tuż przed nim. jednak w literaturze można znaleźć badania wykazujące uzyskiwanie najlepszych wyników przez sportsmenki [pływaczki] podczas menstruacji. Intensywny trening może spowodować zaburzenia cyklu miesięcznego. a u zawodniczek stosujących dietę redukującą masę ciała nawet zatrzymanie miesiączki. Hormonalny symbol męskości - testosteron - jest wydzielany w zwiększonej ilości po wysiłkach umiarkowanie intensywnych. Katorżniczy i długi trening może mieć działanie przeciwne. U sportowców. zwłaszcza tych zawodowych, na funkcje płciowe wpływa także powtarzający się stres związany ze startem w zawodach. To z tego powodu partnerzy czy partnerki sportowców nie mają z nich czasem "żadnego pożytku" w okresie okołostartowym. Nie istnieją natomiast przekonujące dowody na pokutujące wśród niektórych zawodników przeświadczenie, że seks przed zawodami może zaszkodzić. Oczywiście spędzenie upojnej nocy na kilkanaście godzin przed startem może nieco osłabić. Standardowe dawki seksualnych uniesień na pewno jednak nie wywołają kryzysu formy. Wręcz przeciwnie, odprężenie uzyskiwane dzięki udanemu współżyciu może znacząco poprawić jakość wypoczynku i snu tak ważnych dla sportowca. Niebagatelne znaczenie ma również wpływ udanego życia seksualnego na partnera sportowca. Ascetyczny tryb życia metodą wyrzeczeń może nie spotkać się ze zrozumieniem naszej drugiej połówki i zamienić pożycie w piekło. Kolarz nie musi i nie powinien stronić od rozkoszy alkowy. Winien także pamiętać. by trening był rozsądnie zaplanowany, wypoczynek odpowiedni do obciążeń, a piąty punkt podparcia dobrze dopasowany. Życzę wszystkim spełnienia marzeń wiosną i uwaga na kolizje spowodowane przez minispódniczki! Magazyn Rowerowy 5/2007 © Copyright by koncept |