Krzyżówka w kolanie

Staw kolanowy jest, jak każdy inny w organizmie, ruchomym połączeniem 2 kości (choć niektóre stawy angażują 3 lub więcej kości jednocześnie, np. łokieć, nadgarstek). Specyficzność kolana wynika z kilku faktów. Po pierwsze to połączenie dwóch najdłuższych u człowieka dźwigni, dysponujących najmocniejszymi "siłownikami", czyli mięśniami uda i goleni. Umożliwia to sprawne i przyjemne przemieszczanie się rowerem. Po drugie ruch, który odbywa się w stawie kolanowym, nie jest, jakby się mogło wydawać, prostym zginaniem i prostowaniem. Przykład? Spróbuj, siedząc z kolanem zgiętym pod kątem 90°, poruszać na boki stopą. Ten ruch to rotacja podudzia, która zachodzi właśnie w stawie kolanowym. Ponadto zgięcie/wyprost odbywa się tutaj częściowo przez ślizganie, a częściowo przez toczenie się po sobie powierzchni stawowych. Cały ten złożony układ jest stabilizowany biernie, tzn. przez więzadła i torebkę stawową oraz czynnie przez mięśnie. Zajmijmy się bliżej więzadłami. Są to mocne pasma włóknistej tkanki rozpięte między przyczepami kostnymi końców stawowych. Najważniejsze w stabilizacji kolana są 4 więzadła: 2 więzadła krzyżowe i 2 poboczne. Więzadła krzyżowe, przednie i tylne, znajdują się wewnątrz stawu, ich napięcie zapobiega głównie wysuwaniu się kości piszczelowej do przodu i tyłu. Dwa znajdujące się po bookach stawu więzadła poboczne, piszczelowe i strzałkowe, uniemożliwiają "przeginanie" kolana do wewnątrz i na zewnątrz.

           Urazy więzadeł kolana mają miejsce podczas urazów skrętnych o sile wystarczająco dużej, by rozerwać ich tkankę. Jazda rowerem nie jest szczególnie "skręceniogenna", zdecydowanie częściej zdarza się to na nartach czy w grach zespołowych. Upadek z roweru jest częściej uwieńczony urazem bezpośrednim, czyli stłuczeniem kolana. Jak jednak mawiają doświadczeni lekarze: "w medycynie jak w kinie". Wystarczy przecież, że podczas wywrotki będziemy się próbowali ratować, podpierając nogą i "źle" ją postawimy. Wówczas zdarzyć się może, że gwałtownie przemieszczone wobec siebie w nieprawidłowej płaszczyźnie lub/i z nadmierną siłą dźwignie uda i goleni pokonają siłę biernego oporu napięcia więzadeł i trach! Urazy więzadłowe kolana prawie zawsze wiążą się ze znacznym bólem, choć, tutaj uwaga, szał "bitewny" związany z zawodami lub intensywnym treningiem powoduje znaczny wysiew adrenaliny oraz endorfin w mózgu, co potrafi bardzo obniżyć odczuwanie bólu. W takich okolicznościach można poważny uraz przeoczyć. Poza tak względnym bólem występuje również obrzęk i wylew krwawy (w przypadku rozerwania więzadeł krzyżowych, wewnątrz stawowych krew wylewa się bezpośrednio do jamy stawu, czasem bardzo znacznie go rozdymając). Tak wyraziste objawy są nie do przeoczenia, nie będę w tym miejscu oryginalny - trzeba koniecznie udać się do lekarza. Uraz tego typu powinien diagnozować chirurg urazowy-ortopeda. Czasem silne dolegliwości bólowe po świeżym urazie uniemożliwiają dokładne zbadanie zaburzeń stabilności stawu i diagnozę można postawić dopiero po kilku dniach. Jeśli staw jest wypełniony płynem, który pojawił się w nim gwałtownie, jest prawie pewne, że jest to wynaczyniona z rozerwanych tkanek krew (punkcja stawu rozstrzyga wątpliwości, najczęściej z uszkodzonego więzadła krzyżowego przedniego, znacznie rzadziej tylnego). Urazowi temu często towarzyszy uszkodzenie łąkotki, zwykle przyśrodkowej. Obraz taki jest bezwzględnym wskazaniem do leczenia operacyjnego. Obecnie stosuje się artroskopię stawu - zabieg z wykorzystaniem aparatury optycznej umożliwiającej "zaglądanie" i dokonywanie napraw wewnątrz stawu przez bardzo małe, prawie punktowe nacięcia. Dokładna ocena rozmiaru i charakteru uszkodzeń pozwala na podjęcie decyzji o dokonaniu naprawy - zeszycia więzadła lub/i łąkotki. Czasem jednak tkanki są tak zniszczone, że jedynie rekonstrukcja więzadła z tkanek pobranych z innych miejsc może przywrócić stabilność stawu. Izolowane urazy więzadeł pobocznych stawu kolanowego można często leczyć zachowawczo, unieruchomieniem kończyny. Każdy uraz stawu kolanowego z rozerwaniem więzadeł musi być dokładnie rozpoznany i właściwie leczony, nieprzeprowadzenie tych działań ma konsekwencję w postaci trwałej niestabilności kolana. Kolano "ucieka", nawracają urazy skrętne, mamy poczucie niepewności stawu, nie można odbudować zanikłych mięśni. W dłuższej perspektywie czasu prowadzi to do przyspieszonego zużywania się elementów stawu, przede wszystkim chrząstki - efektem tego są przedwczesne zmiany zwyrodnieniowe i dolegliwe bóle.

           Nie muszę chyba nikogo z aktywnie żyjących przekonywać, iż posiadanie takiej niesprawnej kończyny dolnej jest co najmniej niesatysfakcjonujące. Nie można w 100 % uniknąć urazów, ale wiedza o ich objawach, konsekwencjach oraz postępowaniu z nimi może zminimalizować ich następstwa.

           Życzę stalowych kolan i gumowych przeszkód!



Magazyn Rowerowy 7/2005


© Copyright by koncept

przygotował ac1
strona jest częścią serwisu Rowerem przez Choroszcz i okolice

Darmowy hosting zapewnia PRV.pl : pracujwkatowicach, icenuves40, ijisiwivof, bractwoszaba, ochomikachsyryjskich
Dziel sie multimediami na Patrz.pl